piątek, Luty 21, 2020

Bezpieczna podróż -daleka – ale nie taki diabeł straszny jak go malują – Peru.

 

Ameryka Południowa to nadal bardzo egzotyczny kierunek. Wokół podróży w te rejony narosło wiele mitów. Dlatego kiedy oświadczamy, że wybieramy się w tym kierunku zwykle usłyszymy o grożących nam niebezpieczeństwach. Można jednak do takiej podróży dobrze się przygotować ograniczając ryzyko, natomiast wszystko co zobaczymy i czego doświadczymy w Ameryce Południowej zrekompensuje nam ten wysiłek z nawiązką. Jak podróżować po Peru i nie zwariować?

[Peru – kraj skrajnych klimatów]

To rzuca się w oczy przede wszystkim i nastręcza największych problemów przy pakowaniu. Kiedy w Limie panują niemiłosierne upały, w górach leje deszcz, a temperatura jest dwukrotnie niższa niż na wybrzeżu. Jeśli więc planujemy zwiedzić więcej regionów musimy przygotować się zmienne warunki i różną aurę. W całym Peru, szczególnie w górach słońce operuje bardzo intensywnie dlatego krem z filtrem co najmniej 50 będzie tu koniecznością. Bardzo uważajmy na ilość bagażu, szczególnie jeśli planujemy dłuższe wędrówki. W miastach bez problemu znajdziemy punkty, w których będziemy mogli błyskawicznie uprać i wysuszyć odzież.

[Peru – choroby, kataklizmy…]

Nie ma co się przerażać, bo wbrew pozorom przed każdym z tych niebezpieczeństw można się łatwo zabezpieczyć. Jak przy każdym egzotycznym wyjeździe przez pierwsze dni warto być ostrożnym z jedzeniem i pozwolić naszej florze bakteryjnej na przyzwyczajenie się do nowych warunków. Myjemy owoce, nie pijemy kranówki, myjemy ręce. Przed wyjazdem warto  zaszczepić się na WZW A i WZW B, a jeśli wybieramy się w region dżungli amazońskiej, najlepiej także zrobić sobie ważną przez 10 lat szczepionkę przeciwko żółtej febrze. Jednak realne zagrożenie tymi chorobami jest niewielkie, a zagrożenie malarią w zasadzie nie występuje. Należy pamiętać, że Peru jest obszarem o dużej aktywności sejsmicznej i być przygotowanym na „temblores” zdarzające się w Peru często wstrząsy. Nie są niczym szczególnie niepokojącym. Szczególnie w Andach może nas dopaść choroba wysokościowa na której skutki należy też się przygotować, a na pewno dla własnego bezpieczeństwa przed wyjazdem odwiedzić rodzinnego lekarza i sprawdzić ogólny stan zdrowia.

[…kradzieże]

To kolejne za grożenie przed którym na pewno zostaniemy ostrzeżeni przed wyjazdem do Paru. Na ile realne? Niestety – zależy to w dużej mierze od naszego szczęścia. Warto jednak zachować daleko idącą czujność, a przemieszczając się między miastami korzystać z droższych ale chronionych autokarów, ponieważ napady rabunkowe na turystów niestety się zdarzają. Warto szczególnie zadbać o dokumenty, co jest banalnie proste a zaoszczędzi nam wielu kłopotów. Szczególnie jeśli nie planujemy podróżować drogą lotniczą gdzie wymagany jest paszport zdeponujmy wszystkie „papiery” w polskiej ambasadzie, a ze sobą zabrać tylko kopie potwierdzone przez konsula. To zwykle wystarczy, szczególnie, że miejscowe służmy nie mają w zwyczaju kontrolować „gringo”, a jeśli nawet do tego dojdzie poświadczona konsularnie kopia w zupełności wystarczy. Doskonałym pomysłem jest zrobienie kopii lub fotokopii dokumentów i umieszczenie ich na skrzynce mailowej przed wyjazdem, co w razie ich utraty przyspieszy pracę konsulowi a nam zaoszczędzi nerwów. Pozostałe rady nie różnią się od wyjazdów w jakiekolwiek miejsce – nie nosimy całej gotówki przy sobie, nie trzymamy jej w jednym miejscu, jesteśmy uważni!

[Najważniejsza rada? Uśmiechaj się!]

Peruwiańczycy mimo trudów, niedostatku i w wielu rejonach surowych warunków są pogodni, a uśmiech otworzy Ci tam każde drzwi.  „Gringo” są tam lubiani, a przyjaźń z nimi – powodem do dumy. Więc Twoja uprzejmość i okazywany Peruwiańczykom szacunek to najlepsza metoda na ubezpieczenie się przed każdą potencjalnie trudną sytuacją.